„(...) Przedstawiona powyżej długa i skomplikowana droga prowadząca do uchwalenia ustawy o radiofonii i telewizji świadczy o silnych emocjach i różnicach politycznych towarzyszących kształtowaniu się nowego ładu w mediach audiowizualnych. Świadczy również o uświadamianej przez elity polityczne prawdzie, że kto ma telewizję, ten ma władzę. W procesie uchwalania ustawy o radiofonii i telewizji szczególne znaczenie miał aksjologiczny spór dotyczący przepisu o respektowaniu chrześcijańskiego systemu wartości. W płaszczyźnie politycznej daje się zauważyć spór dotyczący zakresu władzy nowego państwowego organu, sposobu jego powoływania – i jak praktyka późniejsza pokazała – odwoływania, a także szczegółowych kompetencji i relacji pomiędzy pozostałymi organami państwowymi. Linia sporów w trakcie dyskusji nad kolejnymi projektami ustawy przebiegała również pomiędzy zwolennikami centralistycznego modelu zarządzania mediami a zwolennikami pluralizmu i wielości samodzielnych nadawców publicznych i prywatnych. W płaszczyźnie konstytucyjnej długoletnia procedura uchwalania ustawy o radiofonii i telewizji była również wynikiem konfliktu Prezydenta z większością sejmową. Konfliktu, u którego podłoża legła zarówno walka o polityczne wpływy, co silny charakter prezydenta Wałęsy. "










