O zaciętości walk na naszym odcinku świadczą raporty grupy bojowej gen. SS Heinza Reinefartha; Niemcy byli przekonani że walczą tutaj z doskonale uzbrojonymi oddziałami desantowymi komandosów przerzuconych a Anglii drogą powietrzną. Tym tłumaczyli swoje niepowodzenia i wysokie straty. Nasze straty były jednak większe. W walkach na barykadach oraz w głębi obrony wskutek nieustannego ognia artylerii, ostrzału moździerzy i miotaczy rakiet-szaf, bombardowań lotniczych, wybuchów czołgów, min, szczególnie w tragicznym dniu 13 sierpnia, poległo lub odniosło rany ponad 2/3 wszystkich żołnierzy i oficerów Batalionu.
Ogromne straty na Starym Mieście poniósł pluton łączników i pluton sanitariuszek. Ciężko ranni, którzy nie mogli być ewakuowani kanałami ponieśli męczeńską śmierć z rąk oprawcówhitlerowskich w szpitalach na Kilińskiego, Długiej i Podwalu. Tylko cudem uratował się od śmierci Ojciec Tomasz Rostworowski, który wraz z kilkoma sanitariuszkami i lekarzami podjął heroiczną decyzję pozostania w ruinach Starówki z rannymi.
Wielu przypłaciło swoje poświęcenie życiem. Tak zginęła m.in. dr Halina Jankowska. Jednak dzięki ich poświęceniu uratowano wielu rannych , Żołnierzy i "cywilów".
Ogromne straty na Starym Mieście poniósł pluton łączników i pluton sanitariuszek. Ciężko ranni, którzy nie mogli być ewakuowani kanałami ponieśli męczeńską śmierć z rąk oprawcówhitlerowskich w szpitalach na Kilińskiego, Długiej i Podwalu. Tylko cudem uratował się od śmierci Ojciec Tomasz Rostworowski, który wraz z kilkoma sanitariuszkami i lekarzami podjął heroiczną decyzję pozostania w ruinach Starówki z rannymi.
Wielu przypłaciło swoje poświęcenie życiem. Tak zginęła m.in. dr Halina Jankowska. Jednak dzięki ich poświęceniu uratowano wielu rannych , Żołnierzy i "cywilów".










