Wydawnictwa Akademickie
zobacz wszystkie działy
Wydawnictwa Literackie
zobacz wszystkie działy
Twój koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Zapraszamy na zakupy!

sprawdź koszyk

Subskrypcja
Podaj swój adres e-mail,
aby otrzymywać informacje
o nowościach w serwisie.

Katalogi

Katalog tytułów

Katalog autorów

generuj listę książek

Dodatek specjalny do Rzeczpospolitej

Fragmenty » NAD JAMCEM I WILIĄ
wspomnienia z Ukrainy, Wileńszczyzny,
służby wojskowej i pracy artystycznej
„ (...) Po spustoszeniu przez chłopstwo wszystkich ziem kresowych bolszewicy rozpoczęli marsz w celu wytępienia polskich panów, dla oswobodzenia chłopów i robotników oraz odebrania „rdzennych” ziem rosyjskich. W całej więc Kongresówce propagowano, rozrzucano i rozklejano afisze z hasłami: „Na odsiecz Lwowa” czy „W obronie Wilna”. Bez przerwy napływali ochotnicy, tworzyły się szwadrony, baterie, bataliony, nawet pułki, które rzucano pod Lwów przez Rawę Ruską i Żółkiew. W tym czasie byliśmy w Warszawie, zatrzymując się w Hotelu Czeskim, prawie na rogu Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich (dziś wyburzonym). Munio zaraz następnego dnia szukał mobilizujących się oddziałów kawalerii. W 3. Pułku Ułanów nie było miejsca, w innych też. Ale jakoś szczęśliwie zjawił się jakiś oddział kawalerii przechodzący wieczorem ul. Marszałkowską w stronę Pola Mokotowskiego. Zaraz następnego dnia ja i Munio zameldowaliśmy się u por. Barylskiego i por. Jerzego Krafta. Przyjęto nas do pierwszego szwadronu zbiorczego. Po dwóch dniach szwadron ten koleją wyruszył przez Lublin, Rejowiec do Rawy Ruskiej. Organizował się wtedy Front Litewsko-Białoruski. Kampania lwowska, zakończona dopiero w listopadzie 1918 roku, przeciągała się, obrona wzrastała, jednak nie na tyle, by pierścień okalający miasto pękł definitywnie. Uzyskiwano od czasu do czasu połączenie z Gródkiem Jagiellońskim dla dostarczenia wyżywienia i furażu. Bitwa wydana w same Święta Wielkanocne, przy zmasowaniu całej artylerii, rozbiła całkowicie Ukraińców. Wojska polskie posunęły się daleko na wschód, lecz zjawiła się komisja aliancka i zabroniła dalszych operacji. Pod koniec kwietnia czy na początku maja gen. Lucjan Żeligowski, idąc znad Donu ze swoją dywizją, uderzył przez Zaleszczyki na Stanisławów, zdobył go i zaczął się posuwać w głąb Małopolski. Oba wojska połączyły się i ofensywa ruszyła dalej. W operacjach bojowych, w dniu zawieszenia broni, Munio został ranny i przewieziony do szpitala w Domu Techników, gdzie zmarł. Pochowany został na cmentarzu Obrońców Lwowa. (...)”



« powrót
Oficyna Wydawnicza ŁOŚGRAF
Elektoralna 11
00-137 Warszawa
tel. (22) 624-88-15
tel/fax (22) 890-98-66
[ więcej » ]