Tischner – w czasie konfrontacji „Solidarności’ z ówczesną władzą polityczną, godność człowieka ujął krótko: „można nas głodzić, nie można nam ubliżać”. Również wolność sprowadził do prostego aksjomatu: „pozwólcie być nam sobą”. Władza, jeśli chce być odpowiedzialna za kształt historii nie może zabrać człowiekowi wolności. Sama zaś musi odczytać swoje zadania w perspektywie godności człowieka. Idea godności nie nosi nic z abstrakcji. Tischner stwierdził: „idea godności jest tłem wszystkich nadziei konkretnych”. Przez to odnosi się do warsztatu pracy każdego człowieka, który odzwierciedla troskę o chleb powszedni. Godność człowieka, o której jest mowa w demokracji określa przede wszystkim etyczną perspektywę rozwoju człowieka. Poddaje ona samą władzę tym środkom, które umożliwiają rozwój człowieka, przyczyniając się do rozwoju jego duchowego wnętrza. Ta nośna siła rozwoju człowieka, a przez niego całej wspólnoty ma swoje oparcie w sile etyki. Ona to właśnie określa i ustanawia zasady, które przez władzę odpowiedzialną za rozwój osobowy człowieka nie mogą być pominięte. Władz bez moralności przeradza się bowiem w patologię i w konsekwencji sankcjonuje zło pod sztandarem ideologii.
Tylko moralna władza, a z nią etyczna demokracja, zapewnia rozwój osobowy człowiekowi, a wspólnocie – postęp cywilizacyjny.










